piątek, 25 listopada 2016

Historia zapisana w kamieniu (Jesień)

Czasami ręce i liście z drzew opadają. I o tyle, ile powodów tego pierwszego może być milion, to powód tego drugiego jest oczywisty – JESIEŃ. W tym roku raczej deszczowa niż złota(Już sobie wyobraziłem muzyczny duet, gdzie Kuba Sienkiewicz, na podświetlonej scenie, podśpiewuje piosenkę „Liście lecą z drzew”, a tuż za nim czają się chłopaki z czerwonych gitar już gotowych do wykonania kultowego numeru „Ciągle pada”). I właśnie dlatego, że raczej deszczowa, niż złota, do życia ochoczo obudziła się grupa ludzi, którym ręce nie opadają. Wręcz przeciwnie, zacierają je, wietrząc dobry interes. Co to za grupa ludzi? To producenci i sprzedawcy parasoli cieszący się z każdej kropli deszczu i, co za tym idzie, z rosnącego popytu na parasole. Super, tylko to stawia mnie w kłopotliwej sytuacji, bo nie wiem czy życzyć parasolkowym biznesmenom udanego interesu czy wszystkim ludziom samych pogodnych dni, gdzie parasolki nie będą nikomu potrzebne. No chyba, że będą to liściochrony – parasolki chroniące przed deszczem opadających z drzew złotych liści. Będąc w temacie liści nie można nie wspomnieć o takim czymś, co ma dużo rozgałęzień i całą swą energię pobiera z Ziemi, powietrza i Słońca... 


Drzewo



Rośnie sobie drzewo mieniące się jesiennym złotem(Eh, żeby to złoto można było do lombardu oddać). Przygotowuje się do snu, z którego wyrwie go oddech przyszłorocznej, życiodajnej wiosny. Złote liście, podobnie, jak temperatura powietrza, miarowo z niego opadają. Łączą się z Ziemią za pomocą siły grawitacji tkając złoty dywan, po którym mogę chodzić. I pomyśleć sobie, że drzewa przede mną złote dywany rozkładają. Fajnie, że nie muszę być znaną osobistością, żeby dywany przede mną rozkładali, kolorowa natura docenia szarego obywatela. Tylko czy szary obywatel doceni naturę?...


A kamień? Kamień przygląda się całej tej sytuacji milcząco. Nic dziwnego, kamienie zazwyczaj milczą. Ale, podobnie, jak jesienne liście spadają z drzew, kamienie czasem spadają z serca. I właśnie tego wszystkim życzę, żeby wszystkie kamienie spadły z serca. Będzie co na szaniec rzucać…